October 22, 2017

Fiording

1. Wstęp

Ośrodek Hipoterapii i Rekreacji Konnej „TĘCZA” powstał w Jaksicach 01. 06. 2000. r. Przy wyborze konia jaki miał być używany, staraliśmy kierować się różnymi kryteriami. Pod uwagę były brane konie różnej rasy – wybór istniał między konikiem polskim, hucułem i fiordingiem. 

W 2000. roku modne stawały się hucuły. Niestety mimo ich zalet przeszkodą stały się stale rosnąca cena, oraz wysokie koszty transportu z odległych podkarpackich stadnin. Doświadczenia z pracy z hucułem uzyskaliśmy w późniejszym terminie, mając możliwość pracy z koniem użyczonym na określony czas z ośrodka w Myslęcinku. Konik ten charakteryzuje się bardzo dobrą budową i temperamentem. Doskonale nadaje się dla dzieci mniejszych. Niestety ma odruch ucieczki przed cięższymi pacjentami, oraz przestępuje i „wierci” się podczas zmiany pozycji pacjenta na grzbiecie. Dużą wadą jest także to że nie można go zostawiać samego uwiązanego, takie postępowanie zawsze kończyło się wizytą u rymarza.
Na początku działalności został kupiony konik polski. Konik był wstępnie trochę ułożony, jednak wymagał dalszej pracy. Po okresie przygotowań, temperament jaki przejawiał koń nie pozwalał na pewne wykorzystywania go podczas zajęć. Koń reagował przyśpieszaniem kroku lub nawet biegiem w przypadku uciskania na boki. Był również bardzo podatny na bodźce zewnętrzne, nagłe przyśpieszenie kroku mogło być spowodowane hałasem lub nagle pojawiającym się przedmiotem. Natomiast inteligencja była raczej ukierunkowana na próby wydostania się poza ogrodzenie.
Wyżej opisane przypadki umocniły nas w przekonaniu że ośrodek będzie bazował na fiordingach. Obecnie ośrodek dysponuje trzema końmi tej rasy – Klacz Sarbia w wieku 8 lat, Lama 9 lat oraz wałach Czekan 6 lat W ośrodku były także młody ogierek Lotos oraz klacz Moneta.

2. Przydatność w hipoterapii

2.1 Przydatność pod wzgl. Fizjologicznym

Na podstawie własnej praktyki możemy stwierdzić że wysokość jaką posiada fiording tj do 150 cm kłębie jest górną granicą, przy której osoba asekurująca z boku swobodnie może wykonywać swoje czynności. Przy koniu wyższym trudno jest pracować ze zbyt wysoko uniesionymi rękami, nie mówiąc o skuteczności asekuracji. Jednocześnie przy zbyt małym koniu, posiadającym zbyt drobny krok, nigdy nie będzie możliwe optymalne przeniesienie ruchu grzbietu konia na miednicę pacjenta, jak i zgranie kroków konia i terapeuty. Bardzo ważna jest także długość kłody i jej kształt. Długi i równy tułów umożliwia lepsze ułożenie pacjenta w przypadku asekuracji z góry.

2.2 Przydatność pod wzgl. psychologicznym

Spokój, cierpliwość, zrównoważenie w kontakcie z pacjentem, to chyba najistotniejsze cechy ułatwiające nawiązanie kontaktu na początku, a potem prawidłową terapię. Jako przykład można podać przełamywanie oporów do konia u 15–to letniego chłopca (Paweł) z autyzmem. Pierwsze reakcje pełne lęku przejawiały się krzykiem i obroną przed jakimkolwiek kontaktem z koniem. Kolejne fazy – przygotowania do wsiadania, wejście na konia, aż wreszcie do momentu pierwszej jazdy trwały ok. 4 miesięcy. Przez cały ten czas koń cierpliwie stał i ze spokojem przyjmował różne formy rozładowania emocji pacjenta. Trzyletnie dziecko autystyczne (Weronika)– pierwszy szczery i autentyczny uśmiech wystąpił podczas zabawy przy karmieniu, kiedy to dziewczynka skupiła się przez dłuższą chwilę na pysku konia. Dwaj chłopcy w wieku 6 (Mikołaj) i 8 lat (Sebastian) z nadpobudliwością – po okresie ok. 6-8 miesięcy nastąpiła wyraźna stabilizacja emocji. Chłopcy przez dłuższy czas potrafią utrzymać uwagę w kontakcie z drugą osobą. Praktycznie zanikły agresywne odruchy (Mikołaj) wobec osoby prowadzące zajęcia. 

3. Przydatność rekreacyjna

Koń norweski w wielu krajach Skandynawii i Europy zachodniej traktowany jest jako świetny koń rekreacyjny dla dzieci, młodzieży i osób starszych. Przy swojej odporności, małych wymaganiach żywieniowych i wytrzymałości, bardzo dobrze sprawdza się we wszelkiego rodzaju wycieczkach i rajdach. Jego cechy charakteru takie uległość, posłuszeństwo, tolerancja i cierpliwość powodują że bardzo sprawdza się w przypadku początkujących jeźdźców. Pewne cechy charakteru można by wręcz porównać do psich. W naszym doświadczeniu nigdy nie spotkali-śmy się ze złośliwym zachowaniem podczas nauki jazdy, co można było zaobserwować np u konika polskiego. Koń ani razu nie spłoszył się podczas wyjazdów w teren, (był tolerancyjny nawet na przekroczenie przez przelatujące samoloty bariery dźwięku) Przypadki „poniesienia” zdarzyły się dwa razy i polegały na przyśpieszeniu do 3 – 4 kroków. W przypadku jazdy rekreacyjnej jako wadę można traktować jedynie pewną ociężałość ruchów w porównaniu do innych ras oraz twardość pyska w reakcji na wodze. Z relacji innych posiadaczy fiordingów wiemy, że można na nich uprawiać nawet skoki przez przeszkody, co w przypadku naszych raczej niemogliśmy zaobserwować. Nie ma natomiast lepszego konia jeśli chodzi o pierwszy kontakt człowieka z koniem. Jest on nastawiony bardzo przyjacielsko, ciekawy i ufny wobec nowo poznanego jeźdźca. Cierpliwość i wyrozumiałość na błędy jakie na początku nauki zdarzają się dość często jest nie bez znaczenia.
Fiordy nigdy nie przejawiały najmniejszych oznak złośliwego zachowania. Jedynie jako utrudnienie można uważać niechęć koni do pracy z jeźdźcami o ciężarze wyraźnie przekraczającym średnią. Ale takie postępowanie można zrozumieć.

4. Utrzymanie

Konie przebywają w drewnianej stajni w boksach o wymiarach 3,5 x 3 m . W sytuacji wyjątkowej w boksie o takich wymiarach mieszczą się nawet dwa razem. Z boksów jest bezpośrednie wyjście na mały przystajenny okólnik (ok 100 m. kw.) z wyjściem bezpośrednio na łąkę. Boksy są otwarte przez większą część roku przez 24 godziny, jedynie podczas dużych mrozów zamykane są na noc. 
Karmienia zasadnicze są dwa w ciągu doby. Łącznie około 10 kg siana oraz 0,5 kg owsa, dodatkowo w miarę możliwość, pasza wzbogacana jest o jabłka marchew i tym podobne. Na jesień i wiosną dodawany jest Hipowit. W okresie wegetacji trawy konie przez większą cześć dnia przebywają na pastwisku. Daje się zauważyć, że minimalna powierzchnia łąki na jednego konia to ok. 0,3 do 0,4 ha. Woda dostępna jest ciągle (oprócz czasu po większym wysiłku). 
Jak widać można pokusić się o porównanie, że koszt utrzymania konia jest porównywalny z kosztem utrzymania psa rasowego.

5. Podsumowanie

Na koniec można spróbować odpowiedzieć na częste pytanie: co jest przydatniejsze ogier, klacz czy wałach? O ogierach raczej nie będę pisał. Natomiast można często spotkać się ze zdaniem, że klacze są zmienne i trudne w okresie rui. Nie zgadzam się z takim stanowiskiem. Przez cały okres użytkowania obie klacze pracują równo i chętnie i nie można zauważyć jakiegokolwiek związku występującej rui, a podwyższonej nerwowości lub innego niewskazanego zachowywania się klaczy. Natomiast posiadany przez nas wałach wprawdzie nie wykazuje żadnej okresowości w zachowaniu, lecz potrafi pokazywać swoją przekorność. Do ulubionych zajęć należy symulacja załatwianie potrzeb fizjologicznych. Na przykładzie Czekana można byłoby również zaryzykować tezę większej płochliwości na nieprzewidziane i nagłe sytuacje (nad czy ciągle pracujemy w oparciu o założenia Parelliego) oraz większy lęk przed weterynarzem – piłowanie zębów, zastrzyki – co jako mężczyzna osobiście rozumiem i mu wybaczam.

Autor: Dariusz Matz